Krótko, bo nie ma nad czym się rozwodzić:

- z MAKowskiego "Wkurzy się jeśli.....  Jedna mila nam została"  mającego być dowodem na kipiącego ze wściekłości Prezydenta wywierającego presję na załogę,  w polskim odczycie wyszło.... "Powiedz mu że jeszcze jedna mila nam została"

- z rzekomej (i kompletnie nielogicznej), przypisywanej gen. Błasikowi wypowiedzi "Mechanizacja skrzydła przeznaczona jest do....."  wyszło.... zwykłe czytanie karty, tj. odczyt "Mechanizacja skrzydła" i jej potwierdzenie, przez nawigatora i drugiego pilota, NIE przez gen. Błasika.

- "Tak lądują debeściaki" czy "Jak nie wylądujemy to nas zabije"..... oczywiście nie ma w ogóle, bo nigdy nie było.

I to tyle w sprawie nacisków....  I tyle w sprawie ohydnej, bolszewickiej manipulacji, która trwała 9 miesięcy, a którą nie tylko prowadzili Rosjanie, ale także ich polscy zausznicy, w tym wiodące polskojęzyczne gazety i telewizje.

Per analogiam, prosto już sobie można wyobrazić, że w locie do Tbilisi sytuacja wyglądała podobnie.